Wyniki wyszukiwania 
 

Zawsze będziemy Go pamiętać

Nie ma już „Baszana” – legendy polskich i światowych ciężarów, jednego z najznamienitszych zawodników w historii nie tylko polskiego sportu. Człowieka, który do perfekcji doprowadził zwycięskie zmagania ze sztangą, wielkiego dżentelmena sportu, globtrotera, wnikliwego obserwatora, fachowca posiadającego wielki autorytet, poligloty, osoby pełnej elokwencji i osobistego uroku. Pracownika naukowego warszawskiej AWF i działacza związanego z Polskim Związkiem Podnoszenia Ciężarów, wreszcie od roku 1999 przez dwie kadencje prezydenta EWF i ważnej osobistości światowej centrali od sztangi.

Jego życie i kariera to było pasmo ciągłych triumfów. W rachunkach na koniec XX wieku Waldemar zajął trzecie miejsce w rankingu wszech czasów sporządzonym przez IWF i magazyn „World Weightlifting” ustępując pola tylko Naimowi Suleymanoglou i Imre Foeldiemu. Na igrzyskach olimpijskich dwukrotnie grano Mu „Mazurka Dąbrowskiego” – w Tokio 1964 i w Meksyku 1968, pięciokrotnie był mistrzem świata i pięciokrotnie srebrnym medalista tego championatu, aż 6 razy był mistrzem Europy. 24 razy ustanawiał rekordy świata, a 61 razy poprawiał rekordy Polski.

Był Waldemar jednym w najpopularniejszych polskich sportowców, był uwielbiany przez kibiców i darzony szacunkiem przez media. Przez całą Jego długą karierę międzynarodową – począwszy od roku 1957 po 4. miejsce na igrzyskach w Monachium 1972 zawsze znajdował się w centrum uwagi, a nigdy nie zdarzyło się nic, co mogło kłaść się rysą na Jego sylwetce i dokonaniach. Wybierano Go najlepszym sportowcem Polski w Plebiscycie „PS”, był w tamtych latach prawdziwym celebrytą w najlepszym tego słowa znaczeniu, osobą rozpoznawalną wszędzie i przez wszystkich.

Po zakończeniu przygody ze sportem „Baszan”pozostał wierny sztandze, swoje przebogate doświadczenia przekazywał następcom, miał w naszym środowisku przysłowiowy mir, służył pomocą innym co przejawiało się w Jego szkoleniowych podróżach w ramach programu Solidarności Olimpijskiej i podczas pracy w dalekiej Indonezji. Lubił dyskusje o sporcie, polityce i obyczajach, zawsze był ciekawy świata i starał się chłonąć go jak najwięcej. Mimo upływających lat był nadzwyczaj sprawny fizycznie, bo zaczynał przecież kontakt ze sportem od uprawiania gimnastyki, zawsze elegancki z charakterystycznym „jeżem’ na głowie i subtelnym uśmiechem, którym witał każdego. Był od lat zafascynowany informatyką i komputerami i to dzięki niemu PZPC szybko wprowadził to niezastąpione medium. Był wreszcie Waldemar wielkim przyjacielem i powiernikiem (i to z wzajemnością) innej wielkiej postaci, która kształtowała polski sport, a myślę o legendarnym sterniku PZPC, nieodżałowanym Januszu Przedpełskim.

To wszystko nagle przybrało dramatyczny obrót. Po wypadku któremu uległ jesienią 2008 roku został przykuty do łóżka. Rozpoczęła się walka z nieuleczalną chorobą złamania kręgosłupa, pobyty w szpitalu, operacje i coraz mniej nadziei na odzyskanie sprawności. W Jego przypadku był to dramat szczególny, a my zdawaliśmy sobie sprawę z tego jak trudno Mu pomóc. Cierpienia fizyczne szły w parze z cierpieniami psychiki, z bezradnością wobec wyroków losu. Byłem jednym z nielicznych, których Waldemar przyjmował w domu w tych dniach najcięższej próby. Oczywiście śledził to, co dzieje się w ciężarach, w PZPC, w polskim sporcie, interesował naszą pracą…

Wraz z odejściem Waldemara Baszanowskiego powoli zamyka się historia najwspanialszego okresu polskiej sztangi. Bardzo szybko przekonamy się jak bardzo Go nam wszystkim brakuje, jak bardzo byliśmy z Nim związani szacunkiem, przyjaźnią, prawdziwą miłością i zaufaniem.

Żegnaj Przyjacielu, żegnaj Waldku, pozostanie już tylko pustka i na zawsze dobre wspomnienie o Tobie.

Zygmunt Wasiela


 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

 
2011-04-29 09:00:00
 
wstecz

Największe osiągnięcia Mistrza Waldemara

2011-04-29 08:00:00
 

XVII OGÓLNOPOLSKA OLIMPIADA MŁODZIEŻY CIECHANÓW (DZIEŃ 1) WYNIKI

2011-04-29 00:00:00
 

BASZANOWSKI ZNACZY POLSKA

- Wspaniały Człowiek we wszystkich wymiarach, symbol doskonałości, sportowa legenda, zawodnik, trener i działacz najwyższego formatu - tak zmarłego w piątek dwukrotnego mistrza olimpijskiego Waldemara Baszanowskiego wspominają Tamas Ajan, Agam Giersz, Andrzej Kraśnicki, Jerzy Kulej i Norbert Ozimek.

 

2011-04-29 00:00:00
 

Certyfikaty Klubu Polska 48 sportowcom w tym dwóm naszym asom

Czterdziestu ośmiu sportowców otrzymało w czwartek w Centrum Olimpijskim im. Jana Pawła II w Warszawie certyfikaty członka Klubu Polska Londyn 2012 i Soczi 2014. W tym doborowym gronie znaleźli się nasi mistrzowie świata z Antalyi Adrian Zieliński i Marcin Dołęga. Wszystkie certyfikaty zostały opatrzone mottem "Vincit Qui Patitur" - "Zwycięża ten, kto wytrwa".

 

2011-04-28 00:00:00
 
 
NAJBLIŻSZE IMPREZY 
 

WIELOBÓJ LEKKOATLETYCZNY
Bydgoszcz, 19-21.09.2014


Regulamin Organizacyjny
Druk zgłoszenia

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - KURSOKONFERENCJA TRENERSKA PZPC
Program minutowy

TRANSMISJE INTERNETOWE Z ZAWODÓW


SPONSOR GENERALNY




PARTNERZY GŁÓWNI

PARTNERZY

PARTNERZY MEDIALNI




 


 


więcej