CZŁOWIEK, KTÓRY ODDAJE SERCE PODNOSZENIU CIĘŻARÓW...

Przy okazji rozgrywania 3. rundy DMP w Oławie, zgromadzeni kibice byli uczestnikami wzruszającego wydarzenia. Po ponad 20 latach przygody ze sztangą, z wyczynowym uprawianiem ciężarowego sportu, pożegnał się Adam Kraska. Jedna z jaśniejszych postaci polskich ciężarów minionych dekad.
I nie chodzi tu o osiągnięcia sportowe pana Adama. Bo w jego przypadku, są one naprawdę duże i zasługujące na szacunek. Jednak większym blaskiem niż medali, błyszczy charakter byłego reprezentanta Polski. Ktoś kiedyś powiedział o Adamie Krasce tak: Gdyby chociaż połowa wszystkich ludzi związanych z podnoszeniem ciężarów w Polsce miało taki moralny kręgosłup oraz podejście do drugiego człowieka, to w dyscyplinie byłoby uczciwie i pięknie jak nigdy. Nie byłoby kłótni, napuszczania jednych na drugich. Pewnie coś w tym jest! Wiceprezes PZPC ds. organizacyjnych Mariusz Jędra, przy okazji sobotniego pożegnania zawodnika podczas turnieju DMP w Oławie napisał tak: Wielki szacunek Adam Kraska! Za wszystkie lata na pomoście, litry wylanego potu i te wszystkie zdobyte medale! Twoja kariera to czysta inspiracja i dowód na to, co oznacza prawdziwy charakter. Dla kibiców jesteś mistrzem, a dla mnie przede wszystkim genialnym kumplem, na którego zawsze można liczyć. Dzięki, że mogłem być świadkiem Twojej drogi na szczyt. Zaszczyt i duma!
Nie inaczej o Adamie Krasce mówili i mówią, pisali i piszą inni – koledzy ze wspólnych lat startów, przyjaciele, bliżsi i dalsi znajomi, działacze i kibice. Z wielkim szacunkiem o całej karierze – tej wyczynowej, ale też już w roli szkoleniowca – wypowiedział się prezes PZPC Zdzisław Żołopa: - Adam powinien być inspiracją dla wszystkich adeptów sztangi. Sumienny, pracowity, uczciwy. Skromny, ale z marzeniami o sukcesach! Potrafi znakomicie realizować się obok sportu. Działacz, społecznik. Mocno związany z regionem, miejscem, w którym przyszło mu żyć. Wreszcie – wspaniały tata i mąż. Adamowi życzę wszystkiego dobrego, życzę by nasze ciężary czerpały dużo z jego doświadczenia. Wszystkiego dobrego, drogi Adamie!
Wzruszające było to symboliczne pożegnanie Adama Kraski w Oławie. Jednocześnie jakże symboliczne! Bowiem na sztandze usiedli – pani Kasia kraska, córka Maja, no i tata! Takie obrazki rzadko goszczą na ciężarowych salach. przy okazji zawodów. Na profilu Facebooka „Sympatycy Podnoszenia Ciężarów” o Adamie Krasce napisano tak:… „ Adam - człowiek, który przez lata oddawał serce podnoszeniu ciężarów - oficjalnie zakończył swoją bogatą karierę zawodniczą. Jednak dla środowiska ciężarowego jego historia trwa nadal. Od ponad 20 lat z ogromnym zaangażowaniem szkoli kolejne pokolenia zawodników jako trener LKS Polwica Wierzbno, budując siłę klubu nie tylko wynikami, ale przede wszystkim charakterem, pasją i oddaniem. Trudno o piękniejszą klamrę sportowej kariery niż moment, w którym obok na pomoście stoją najbliżsi….(..)... To była chwila, która pokazuje sens sportu. Dziedzictwo przekazywane z pokolenia na pokolenie. Emocje, których nie da się wytrenować. Historia rodziny, która stała się historią całego klubu.
Panu Adamowi życzymy sukcesów w realizacji kolejnych życiowych wyzwań. Proszę wspierać i pomagać polskim ciężarom swoją wiedzą, doświadczeniem i charakterem!
MareK



